Niemowlę stopniowo uświadamia sobie, że jest człowiekiem. Swoją samoświadomość buduje na całej gamie bodźców docierających ze skomplikowanych narządów zmysłów, którymi obdarzyła je natura. Zdecydowanie później dociera do niego fakt, że wkładany do buzi przedmiot, to nic innego tylko paluch lewej stopy. Na dodatek jest to jego własny paluch, należący do jego własnej stopy. Określanie swojej osobowości zaczyna od ustalenia granic swego ciała. 

Nie inaczej jest u zwierząt.

PSEM JESTEM

Stojący przed lustrem pies początkowo reaguje na swoje odbicie jak na innego przedstawiciela swojego gatunku. Swojej rasy. W wyuczony sposób wchodzi w interakcje z własnym odbiciem. Zazwyczaj budzi swoim zachowaniem eksplozję śmiechu swojego opiekuna.

W eksperymencie naukowym wykonanym wiele lat temu przez Gordona Gallupa zbadano samoświadomość szympansów przy pomocą lustra. Zwierzęta w wybranych miejscach oznakowano farbą.  Szympansy zaczynały zdecydowanie bardziej interesować się zaznaczonym na ciele miejscem, dopiero w momencie postawienia ich przed lustrem. Następnie zaczęły używać lustra do pielęgnacji własnego ciała. Brzmi znajomo.

Aby lepiej zobrazować podobieństwa pomiędzy umysłami organizmów, poddano badaniu kolejną grupę szympansów. Ukrywano przed nimi pożywienie pod jednym z wielu pojemników. W eksperymencie uczestniczyło dwóch badaczy, którzy byli stale obserwowani przez małpy. Zwierzęta nie widziały gdzie chowają pożywienie. Jeden z prowadzących ukrywał smakołyki, drugi w tym czasie wychodził z pomieszczenia. Gdy jedzenie zostało już ukryte, druga osoba wracała. Następnie każdy z nich wskazywał inny pojemnik, sugerując małpom, gdzie ukryte jest pożywienie. Tylko badacz ukrywający pożywienie wskazywał właściwy wybór. Połowa szympansów bardzo łatwo nauczyła się wskazywać pojemnik z jedzeniem. Małpy zrozumiały, który z ludzi wie gdzie ukryte jest pożywienie. Zrozumiały też, że ten, który był nieobecny, nie mógł wiedzieć gdzie są ukryte smakołyki.

Badania te potwierdziły, że szympansy potrafią odkryć sposób myślenia innego organizmu, zatem posiadają podobne własności umysłu i są świadome samych siebie.

INNE ZMYSŁY

Psy i wilki niestety oblały lustrzany test. Nie interesowały się zanadto domalowanymi na sierści barwnymi plamami. Tak samo pewnie stałoby się z niemowlęciem do 6 miesiąca życia. Jego zdolność ostrego widzenia szczegółów wykształca się w miarę rozwoju. Inaczej mówiąc, na tym etapie rozwoju wzrok nie jest jego mocną stroną. Dlatego palec ląduje w buzi, a także zabawka, kocyk i wszystko, co jest pod ręką. Zmysł smaku zwycięża.

Dla psa węch jest podstawowym narzędziem służącym poznawaniu świata. Na tym buduje swoją samoświadomość. 

Doktor Alexandra Horowitz użyła węchowego testu samorozpoznania (sniff test of self-recognition, STSR), by innym sposobem potwierdzić samoświadomość naszych czworonożnych przyjaciół. Przebadała w ten sposób 36 psów. Udowodniła, że psy odróżniały swoje obrazy węchowe nawet po celowej zmianie zapachu. Wyraźnie dłużej badały własny zapach w sytuacji, gdy dodano do niego inną substancję zapachową. Znacznie mniej czasu poświęcały swojemu „czystemu” zapachowi. Takie zachowanie wskazuje na rozpoznanie „swojego zapachowego ja” od obcej woni, której zwierzę nie kojarzy ze sobą. 

ŚWIADOMOŚĆ ROŚNIE Z WIEKIEM

Zainteresowanie własnym zapachem maleje z wiekiem świadcząć dobitnie, że starszy pies jest zdecydowanie bardziej oswojony sam ze sobą. Jest bardziej świadomy siebie.

Profesor Robert Cazzolla Gatti już w 2016 roku przewidywał, że test STSR może zmienić naszą ocenę badań z zakresu zachowania i samoświadomości psów. Zwrócił uwagę, że psom jest trudno przejść test lustra z uwagi na preferowanie innych zmysłów w postrzeganiu otaczającej rzeczywistości. A to oczywiście rozszerza pojęcie samoświadomości na inne grupy zwierząt, poza zapatrzonymi w swoje odbicie w lustrze, należącymi do naczelnych, szympansami (którym do nas jest bardzo blisko).