Trudno cokolwiek napisać… nie ma z nami już Arka. Arek biega po zielonych łąkach, choroba wygrała… nam pozostał ból…

Alinko, Hubercie dziękujemy za wszystko, byliście dla Niego wyjątkowi tak jak On dla Was …

MOJE PSIE NIEBO

Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to przepraszam Cię, Panie Boże,
mnie gościny tam też nie potrzeba.

Ja poproszę na inny przystanek –
tam gdzie merda stado ogonów.
Zrezygnuję z anielskich chórów
tudzież innych nagród nieboskłonu.

W moim niebie będą miekkie sierści,
nosy, łapy, ogony i kły.
W moim niebie będę znowu głaskać
wszystkie moje pożegnane psy.