Kolejny z naszych podopiecznych odszedł za Tęczowy Most. Choroba zwyciężyła, nie dała Jemu i Jego Rodzinie szansy. Jest nam bardzo przykro, Fafel to był wyjątkowy bokser, który otrzymał na koniec swojego życia najlepszą Rodzinę. Marzenko, jesteśmy z Wami, przytulamy Was mocno. Fafel pozostanie na zawsze z nami …

Czy dotarłeś bezpiecznie, kochany,
po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy?
…Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.

Wsuń łapeczkę w szparę – w tę niebieską,
teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką,
drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie.

No a ja, chociaż serce mi pęka,
myślę tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka.
Znam ich, wiedzą że idziesz.
Już lepiej?

Bądź szczęśliwy w tęczowej krainie,
ja swą miłość Ci czasem podeślę,
– zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie,
ale czasem odwiedź, choć we śnie.