Kim trzeba być aby doprowadzić psa do takiego stanu ?

Max, dziś (04.01.17) został naszym podopiecznym, to starszy boksio w stanie skrajnego zagłodzenia, niedosłyszący, niedowidzący. Ciałko pokryte dziwnymi naroślami, przesunięta nienaturalnie szczęka, waga 17 kg, brak mięśni, łapki chwiejące się. Chodząca bida. Czeka go pobyt w klinice, postawienie na nogi, musimy spowodować aby odzyskał chęć życia.

Pomagacie nam zawsze pomóżcie i teraz uratować to cudo na czterech łapach.

Zdjęcie użytkownika Stowarzyszenie Boksery Niczyje.Opis weterynaryjny stanu Maxa w chwili przejęcia chłopaka. Obecnie Max przebywa w klinice, dziś będą wykonane badania, morfologia, usg, rtg. Zobaczymy co w chłopaku siedzi. Apetyt mu dopisuje z czego niezmiernie się cieszymy. Wiemy, że pod czujnym okiem dr Moniki i dr Janka Max dojdzie do siebie. Czekamy na informacje i prosimy o trzymanie kciuków.

 

Diagnostyka Maxa rozpoczęta. Dziś wykonano morfologię, usg oraz rtg. Jest źle. Rokowania ostrożne. Potwierdzono wstępne badanie, które udostępniliśmy. W wyniku badań ustalono duży stopień zmian, zmiany neo w śródpiersiu/przełyku oraz jądrze, kacheksję. Podwyższone próby wątrobowe. Chłopak jest słaby, ale apetyt mu dopisuje. Wyniszczenie organizmu nie pozwala na radykalne ruchy z naszej strony, musimy dać czas Maxowi aby troszkę nam przytył, odzyskał chęć życia. Medycznie jest zabezpieczony, opiekę ma najlepszą z możliwych.
Pytacie jak pomóc, prosimy zajrzyjcie na nasz bazarek, tam możecie wesprzeć Maxa i innych naszych podopiecznych. Środki finansowe są teraz najbardziej potrzebne. Potrzebny jest również dom dla Maxa, dom, który na jesień jego życia otoczy go miłością i opieką.

Zdjęcie użytkownika Stowarzyszenie Boksery Niczyje.