Wczoraj 09.03.2017 odszedł Roki – Roki Biały, jeden z naszych pierwszych podopiecznych. Choroba odbiera najwierniejszych przyjaciół, zabiera nam kawałek serca … Boli, anioł o czarnych skrzydłach zabiera to co najcenniejsze …
Dziękujemy Rodzinie Rokiego za miłość jaką Go otoczyli, za serce otworzone dla Niego, wiemy, że Ich miłość była wyjątkowa … Tak nam bardzo przykro …

„Jeśli jest niebo psie”
Jeśli jest niebo psie skierujcie do niego mnie.
Znajdę tam jakieś drzewko z cieniem
I otoczony anielskim skomleniem,
Odpocznę sobie w śnie.
A psy przybiegną i
Gębę położą mi.
Niech liżą, bo jak duch mój mniema,
Bakterii chyba w niebie nie ma…
Czyż duch mój w błędzie byłby-li?
Nieważne.
Harfa gra Suitę z „Wolnego Psa”.
Nagle, z drugiego końca nieba,
W dzikich podskokach do mnie zbiega
Niedawno zmarła Farsa ma.
Nie może złapać tchu.
„No, jak ci – mówię – tu?”
„Nieźle – powiada – lecz mi się nudzi,
Bo tu zupełnie nie ma ludzi,
A z samych psów cóż psu?…
” Więc jeśli niebo psie
Gdzieś jest, czy ja wiem gdzie?
Gdzieś, gdzie prócz psów nie spotkasz się z nikim,
To ja odnośne proszę czynniki:
Skierujcie do niego mnie.
Ludwik Jerzy Kern