Zima zaczyna się od miski – żywienie psa w chłodnych miesiącach
(we współpracy z Naturavetal)
Zimą organizm psa pracuje inaczej niż w cieplejszych miesiącach. Niskie temperatury, wilgoć, wiatr, a często także większa aktywność na spacerach sprawiają, że zapotrzebowanie energetyczne psów rośnie. Dotyczy to nie tylko psów przebywających na zewnątrz, ale również tych domowych – szczególnie seniorów, psów chorujących oraz zwierząt o drobnej budowie ciała.
Jak podkreśla nasz partner Naturavetal, jednym z kluczowych elementów zimowej opieki jest odpowiednio zbilansowana dieta, dostosowana do pory roku i indywidualnych potrzeb psa.
Więcej energii, ale z głową
W okresie zimowym psy potrzebują:
- większej ilości energii,
- dobrej jakości białka,
- oraz tłuszczów, które pomagają utrzymać prawidłową temperaturę ciała.
Nie chodzi jednak o „dokarmianie na zapas”, ale o świadome dostosowanie porcji i składu posiłków. Psy przebywające na zewnątrz, psy pracujące, aktywne lub długowłose mogą potrzebować więcej kalorii niż psy prowadzące spokojny, domowy tryb życia. Z kolei u psów mniej aktywnych nadmiar energii może prowadzić do niepotrzebnego przybierania na wadze.
Odporność i regeneracja
Zimą układ odpornościowy psa jest szczególnie obciążony. Dlatego dieta powinna wspierać:
- naturalną odporność,
- dobrą kondycję skóry i sierści,
- regenerację po wysiłku i wychłodzeniu.
Naturavetal zwraca uwagę na znaczenie wysokiej jakości składników pochodzenia zwierzęcego, takich jak mięso jagnięce czy wołowe, a także na rolę naturalnych dodatków, które pomagają psu lepiej funkcjonować w chłodnych warunkach.
Każdy pies jest inny
Warto pamiętać, że nie istnieje jedna idealna dieta na zimę dla wszystkich psów. Wiek, stan zdrowia, tryb życia, warunki bytowe i poziom aktywności – wszystko to ma znaczenie. Dlatego każdą zmianę żywienia najlepiej wprowadzać stopniowo i z uważną obserwacją psa.
Jeśli chcecie regularnie otrzymywać rzetelne, sezonowe porady dotyczące żywienia i zdrowia psów, warto zapisać się na newsletter Naturavetal, w którym specjaliści dzielą się wiedzą i praktycznymi wskazówkami dostosowanymi do pory roku.

| Nasza rada na małe chwile przyjemności pomiędzy posiłkami: żwacze jagnięce, płuca wołowe lub szyje kacze idealnie pasują do naszych zimowych posiłków i są pełne smaku, który pokocha Twój pies. |

Zima to nie tylko karma. O czym jeszcze trzeba pamiętać?
(perspektywa Stowarzyszenia Boksery Niczyje)
Choć odpowiednie żywienie jest fundamentem zimowej opieki nad psem, to zima nie kończy się na misce. Z perspektywy SBN wiemy jedno: o tej porze roku psy potrzebują czegoś więcej niż tylko kalorii. Potrzebują bezpieczeństwa, ochrony przed zimnem i zwykłej ludzkiej uwagi.
I dotyczy to nie tylko psów domowych.
Psy domowe i miejskie – zimowe wyzwania, o których łatwo zapomnieć
W mieście zima to nie tylko mróz, ale też:
- sól drogowa i chemia na chodnikach,
- wilgoć i błoto,
- krótsze dni i mniej ruchu,
- więcej bodźców i napięcia.
Dla psów starszych, chorych lub lękowych oznacza to większe obciążenie organizmu i psychiki.
Warto pamiętać o:
- dokładnym osuszaniu psa po spacerze,
- regularnym sprawdzaniu łap i przestrzeni między palcami,
- dostosowaniu długości spacerów do pogody, a nie do kalendarza,
- spokojnym tempie — zimą psy szybciej się męczą i wychładzają.
Psy kojcowe i podwórkowe – tu zima bywa naprawdę trudna
Wciąż wiele psów spędza zimę na zewnątrz. I to właśnie one są najbardziej narażone na skutki mrozu, wilgoci i wiatru.
Kilka podstawowych zasad, które naprawdę robią różnicę:
- ocieplona, sucha buda, podniesiona nad ziemią, osłonięta od wiatru,
- suche posłanie (najlepiej słoma — koce szybko nasiąkają wilgocią i wychładzają psa),
- stały dostęp do niezamarzającej wody (często pomijany, a kluczowy!),
- możliwość swobodnego ruchu — pies na łańcuchu szybciej marznie i słabnie,
- większa porcja jedzenia w chłodne dni.
Warto pamiętać, że pies mieszkający na zewnątrz nie jest „odporniejszy”. On po prostu częściej cierpi w ciszy — bez możliwości schronienia się w ciepłym kącie. Idealną sytuacją dla takich psów będzie przeniesienie ich na czas zimy (a najlepiej na całe życie) do domu, garażu, budynku gospodarczego – gdzieś, gdzie nie będą bezpośrednio narażone na warunki atmosferyczne.
Psy bezdomne – jak możemy pomóc, nawet jeśli nie możemy adoptować
Zimą szczególnie widać psy, które nie mają nikogo. Każdy z nas może pomóc, nawet symbolicznie:
- zgłaszając obecność psa odpowiednim organizacjom, zamiast działać na własną rękę,
- stawiając proste budki styropianowe w miejscach, gdzie bytują zwierzęta,
- dokarmiając mądrze i regularnie (lepiej mniej, ale systematycznie),
- reagując, gdy pies jest w złym stanie — apatyczny, wychłodzony, ranny.
Czasem jeden telefon może uratować życie.
Starsze osoby i psy „od zawsze na podwórku”
Zimą często spotykamy się z sytuacjami, w których psy nie cierpią z powodu złej woli, ale braku wiedzy.
„On zawsze był na dworze”, „jemu nic nie jest”, „pies musi się zahartować” — te zdania słyszymy co roku.
Dlatego tak ważna jest rozmowa i edukacja, bez oceniania.
Czasem wystarczy podpowiedzieć:
- jak ocieplić budę,
- dlaczego woda zamarzająca w misce to realne zagrożenie,
- że starszy pies gorzej znosi zimno niż młody.
Zima to test naszej uważności
Zima sprawdza nie tylko odporność psów, ale też naszą empatię.
To czas, w którym drobne gesty — dodatkowa porcja jedzenia, sucha słoma, cieplejsze schronienie, chwila uwagi — mogą zrobić ogromną różnicę.
Bo dobra opieka nad psem zimą to nie luksus.
To odpowiedzialność.
