Ares/ Arek/Arkadiusz

Nie ma już Arka, Arek biega po zielonych łąkach, choroba wygrała … nam pozostał ból …
Alinko, Hubercie dziękujemy za wszystko, byliście dla Niego wyjątkowi tak jak On dla Was …MOJE PSIE NIEBO

Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to przepraszam Cię, Panie Boże,
mnie gościny tam też nie potrzeba.

Ja poproszę na inny przystanek –
tam gdzie merda stado ogonów.
Zrezygnuję z anielskich chórów
tudzież innych nagród nieboskłonu.

W moim niebie będą miekkie sierści,
nosy, łapy, ogony i kły.
W moim niebie będę znowu głaskać
wszystkie moje pożegnane psy.


Wspólnie z tymczasowymi Opiekunami zdecydowaliśmy iż Arek dożywotnio zostanie pod opieką Stowarzyszenia

 


 

Arek, Arkadiusz, kiedyś Ares, około 6-7 letni bokser czeka już dłuuugo ,osiem miesięcy – na nowy, kochający dom. Kto pokocha tego szarmanckiego dżentelmena?

Arek w domu jest ideałem, uwielbia tu przebywać, tu czuje się bezpiecznie, lubi drzemki i głaskanie. Jest wielkim miziakiem – sam przychodzi, żeby drapać go za uszkiem i po brzuchu. Poznał podstawowe komendy i z chęcią je wykonuje. Bez problemu zostaje sam w domu nawet do 6 godzin i wtedy cały czas grzecznie śpi.

Na spacerach ślicznie chodzi na smyczy, nie ciągnie, idzie wręcz jak za rękę. Nie interesują go inne psy, koty czy zaczepiający ludzie. Spuszczony ze smyczy przychodzi na zawołanie, nie odchodzi zbyt daleko i ładnie się pilnuje. Będzie idealnym partnerem na średniej długości powolne spacery.

W stosunku do innych psów brak zainteresowania, ich obecność mu nie przeszkadza. Koty – przygląda się, ale bez emocji, zatem nowy dom z powodzeniem może kota mieć. W relacji z ludźmi powściągliwy, nie skacze i bez wielkiego powodu nie rozdaje buziaków (jak już to dyskretne liźnięcia).

Arkadiusz poza samymi zaletami obycia i charakteru ma jedną wadę – choruje na moczówkę prostą. Jednak przy zachowaniu odpowiedniego leczenia nie daje ona objawów. Pies wytrzymuje całą dobę wychodząc na 4 spacery, a jedyną uciążliwością związaną z chorobą jest przestrzeganie podawania leków i pilnowanie ilości spożytej wody.

Arkadiusz szuka domu spokojnego, który zapewni regularne pory pojenia, posiłków, a przede wszystkim da dużo miłości i wyrozumiałości, bo tego Arek potrzebuje najbardziej. Chłopak jest już w pełni gotowy do adopcji i czeka na otwarte serce.

Osoby chętne do otworzenia serca dla Arka prosimy o zapoznanie się z warunkami adopcji na stronie Stowarzyszenie Boksery Niczyje, postąpienie zgodnie z kluczem tam zawartym w zakładce: adopcja od A do Z i kontakt telefoniczny pod nr tel. 511220647

 Zgłoszenie chęci adopcji nie jest równoznaczne z otrzymaniem psa – zastrzegamy sobie prawo do wyboru najlepszego naszym zdaniem domu. Obowiązuje ankieta i wizyta przed adopcyjna.

Zaczynamy od wypelnienia ankiety i wysłania jej –  kontakt z naszej strony następuje gdy otrzymamy wypełniona ankietę.


Arek/ Ares – boksio ma ok 5-6 lat, to chodzący spokój i cierpliwość.Ares

Pies wręcz idealny. Nie wchodzi w złe relacje z innymi psami, kocha ludzi i małych i dużych. Arek jest chory – moczówka prosta, jednak ustabilizowany lekami funkcjonuje rewelacyjnie.


 

Ares, bokser 5-6 letni znaleziony 29.12.2015 w Chorzowie  został dziś podopiecznym Stowarzyszenia .

W związku z tym iż pomimo ogłoszeń nie zgłosił się jego właściciel postanowiliśmy chłopakowi pomóc. Aresek to chudzinka, ale będzie sporym psiakiem gdy nabierze ciałka. Ares to spokojny psiak, jak to boksio kocha ludzi.

Diagnozujemy chłopaka, chcemy mieć pewność, że jest zdrowy. Jeszcze nie znamy jego reakcji na inne psiaki.Sprawdzamy Areska pod każdym kątem, usg i rtg wyszło ok, wyniki krwi dobre. Ares reaguje na leki. Czekamy na resztę wyników, musimy wiedzieć ,czy coś tej chodzącej łagodności dolega zanim oddamy go do adopcji.

Osoby chętne do otowrzenia serca dla Areska prosimy o zapoznanie się z warunkami adopcji na stronie Stowarzyszenie Boksery Niczyje, postąpienie zgodnie z kluczem tam zawartym w zakładce: adopcja od A do Z i kontakt telefoniczny pod nr tel 511220647

 Zgłoszenie chęci adopcji nie jest równoznaczne z otrzymaniem psa – zastrzegamy sobie prawo do wyboru najlepszego naszym zdaniem domu. Obowiązuje ankieta i wizyta przed adopcyjna.

 Proces adopcyjny zaczynamy od ankiety. 

Zara

Zara ma DOM, najlepszy z możliwych, który zna dziewczynkę, który kocha ją taką jaka jest, który pracuje z nią i rozumie. Zara zostaje w domu tymczasowym na zawsze. Carla uratowała ją przed schroniskiem, opiekowała się w tych dobrych i złych chwilach a teraz będą już razem na zawsze 🙂 Zara, Sensi i Carla – nie wyobrażamy je sobie osobno 🙂
Karolinie dziękujemy a jednocześnie zapewniamy, że zawsze służymy pomocą.


Zara to amstafka ok 4-5 letnia . Jest cudownym psem ,lecz potrzebuje stanowczego ,konsekwentnego i odpowiedzialnego człowieka,który ją poprowadzi .

   Wiemy ,że Zara nie jest bokserem ,ale potrzebowała naszej pomocy i w dniu 17 .06.2014 r przeszła pod naszą opiekę. Czeka już naprawdę długo w domu tymczasowym.

Jak pokocha oddaje „całą siebie” 🙂Zara 29.11.2016

  Jest zaczipowana i wysterylizowana.

 Zara to ok 4-5 letnia suka w typie amstaffa.
Przywieziona w dniu 7.04.2014 do punktu przetrzymań w Wodzisławiu Śląskim.
Od 2.05.2014 przebywa w domu tymczasowym.
Do tej pory nie odnalazł się właściciel, ani odpowiedni dom stały.

”…. szukamy dla Zary odpowiedniego domu stałego, który spełni pewne wymagania:Zara29.11.2016
– znajomość rasy
– wytrwałość, cierpliwość i chęć pracy z psem problemowym – Zara brała udział w szkoleniu, które ze względu na stan łap musiało być przerwane. / Zara przeszła operacje kolan i jest w 100% sprawna/ Konieczne będzie kontynuowanie tej pracy.

Preferowany dom z ogrodzonym wybiegiem lub spokojniejsza okolica w mieście:
– mieszkanie w spokojnej okolicy
– dom z ogrodzoną działką
– dom bez małych dzieci
– wskazany dom bez innych zwierząt, ale nie jest to warunek konieczny./Obecnie mieszka z inna suką./

Jest psem lękliwym i z tego powodu pojawiają się czasami niechciane zachowania. Jest psem, który broni swojego człowieka, stada, domu.
Szukamy dla niej odpowiedzialnej rodziny z psim doświadczeniem i zacięciem. Kogoś, kto nie odpuści po pierwszych zgrzytach. Kogoś, kto będzie ją prowadził stanowczą i pewną ręką….”

To blog o Zarze  http://sensitheamstuff.blogspot.com/2015/06/refleksja-o-zarze.html

30.październik 2016 

Nowe wieści o Zarze  :  Zara – odpowiedzialnego domu szukamy nadal

…”Zara żyje, ma się całkiem nieźle .Odpukać, oprócz szczepień do weta chodzić nie musimy….”

 

Czytaj dalej Zara