Z życia stowarzyszenia

Rudego pokonała choroba

Nie zdążyliśmy, nie mogliśmy już pomóc … Teraz jest bezpieczny i biega bez bólu … a my będziemy Go nosić w swoich sercach. Rudy odszedł 31.12.2016 r., Daniela i Maciek zrobili dla Niego wszystko, kochali i dali cudowne życie, był członkiem rodziny. Nie wiemy co powiedzieć bo nie ma słów pocieszenia. Kochani dziękujemy, że byliście Jego.

Znowu powiał śmierci wiatr,
Zdmuchnął piękną świecę.
Choć nie chciała wcale zgasnąć,
To jednak uległa.
Nie ma siły na tą chwilę,
Nie zna jej nikt z Nas.
Cóż tu począć można,
Gdy dosięga Nas.
Znowu powiał chłodny wiatr,
Dmucha ile sił.
I choć mocny tli się knot,
To nie wygra z Nim.
Jedno tylko wiem na pewno,
I w to wierzę wciąż.
Tam po drugiej stronie lustra,
Gdzie istnieje lepszy świat…
…już nie wieje wiatr.