Fafel

Kolejny z naszych podopiecznych odszedł za Tęczowy Most. Choroba zwyciężyła, nie dała Jemu i Jego Rodzinie szansy. Jest nam bardzo przykro, Fafel to był wyjątkowy bokser, który otrzymał na koniec swojego życia najlepszą Rodzinę. Marzenko, jesteśmy z Wami, przytulamy Was mocno. Fafel pozostanie na zawsze z nami …

Czytaj dalej Fafel

Max

Zgasło słońce, został ból … Max był nasz, nie był niczyj. Zostanie wśród nas, w naszych sercach.
Trudno nam pisać, myśli nie potrafią się poskładać w całość…

 

Czytaj dalej Max

Arek

Trudno cokolwiek napisać… nie ma z nami już Arka. Arek biega po zielonych łąkach, choroba wygrała… nam pozostał ból…

Alinko, Hubercie dziękujemy za wszystko, byliście dla Niego wyjątkowi tak jak On dla Was …

Czytaj dalej Arek

Lunka

Kolejna zła wiadomość, kolejny ból… Lunka przegrała walkę z chorobą. Była jedną z naszych pierwszych podopiecznych… Dlaczego One żyją tak krótko…, dlaczego ….

 

Pani Annie i jej Rodzinie dziękujemy za miłość, opiekę i dom podarowany Lunie.

Czytaj dalej Lunka

Inka

Dziś w nocy za Tęczowy Most odeszła jedna z naszych pierwszych podopiecznych – Inka. Odeszła przytulona do swoich Ludzi, otoczona miłością…

 

Danusiu, Czesiu, Marcinie dziękujemy za cudowny dom jaki Jej daliście. Za miłość i walkę do końca. Nie ma słów pocieszenia w takim momencie, jesteśmy z Wami i przytulamy Was do naszych serc… Czytaj dalej Inka

Dorcia zasnęła na zawsze

Dziś w nocy 13.03.2017  nasze serca rozpadły się na milion kawałków … odeszła za TM Dorcia … żyła cichutko i tak też pozostawiła w smutku swoją Rodzinę i nas … nie wiemy co napisać …

Przyjacielu – Ty zawsze przy mnie byłeś
Przyjacielu – krok w krok za mną chodziłeś
Dzień w dzień budząc mnie
Swym mokrym noskiem
Sprawiałeś, że nawet najgorsze dni stawały się radosne
Pamiętasz nasze spacery?
Pamiętasz nasze łąki, lasy, szlaki zdobyte?
Pamiętasz te widoki oglądane z zachwytem?
Pamiętasz…
Pamiętam i ja, choć
Ciebie już nie ma
Pamiętam Twe oczy,
Twe pełne miłości spojrzenia
Oczy, które błyszczały aż do końca
Twego istnienia
Oczy, w których zgasło życie w oku mgnienia
Chce wierzyć, że gdy nadejdzie mój kres
Zamknę oczy, a my znowu spotkamy się
Wśród zieleni traw i woni kwiatów
Położymy się jak dawniej, jak za dawnych czasów
Teraz tylko jedno powiedzieć chcę
Nigdy Cię nie zapomnę
Piesku, kocham Cię!!!

Odszedł Roki – Roki Biały

Wczoraj 09.03.2017 odszedł Roki – Roki Biały, jeden z naszych pierwszych podopiecznych. Choroba odbiera najwierniejszych przyjaciół, zabiera nam kawałek serca … Boli, anioł o czarnych skrzydłach zabiera to co najcenniejsze …
Dziękujemy Rodzinie Rokiego za miłość jaką Go otoczyli, za serce otworzone dla Niego, wiemy, że Ich miłość była wyjątkowa … Tak nam bardzo przykro …

„Jeśli jest niebo psie”
Jeśli jest niebo psie skierujcie do niego mnie.
Znajdę tam jakieś drzewko z cieniem
I otoczony anielskim skomleniem,
Odpocznę sobie w śnie.
A psy przybiegną i
Gębę położą mi.
Niech liżą, bo jak duch mój mniema,
Bakterii chyba w niebie nie ma…
Czyż duch mój w błędzie byłby-li?
Nieważne.
Harfa gra Suitę z „Wolnego Psa”.
Nagle, z drugiego końca nieba,
W dzikich podskokach do mnie zbiega
Niedawno zmarła Farsa ma.
Nie może złapać tchu.
„No, jak ci – mówię – tu?”
„Nieźle – powiada – lecz mi się nudzi,
Bo tu zupełnie nie ma ludzi,
A z samych psów cóż psu?…
” Więc jeśli niebo psie
Gdzieś jest, czy ja wiem gdzie?
Gdzieś, gdzie prócz psów nie spotkasz się z nikim,
To ja odnośne proszę czynniki:
Skierujcie do niego mnie.
Ludwik Jerzy Kern

Tytus nas opuścił…

Tytus jeden z naszych pierwszych podopiecznych, wyjątkowy Starszy Pan  03.03.2017 r odszedł za Tęczowy Most, biega jak szczeniak wraz z innymi psiakami … Tytusku, zawsze będziesz dla nas wyjątkowy, pierwszy … Basiu, Arturze dziękujemy, za dom i miłość jaką Go obdarzyliście.

„Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba.

Ja proszę na inny przystanek
Tam gdzie merda stado ogonów
Zrezygnuje z anielskich chórów
tudzież innych nagród nieboskłonu.

W moim niebie będą miękkie sierści
Nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
Moje wszystkie pożegnane psy.

Tola zasnęła….

Tola za Tęczowym Mostem  15.02.2017

Nie zdążyliśmy ….

Nie poznała co to kochający dom i rodzina…  Nasza pomoc przyszła za późno…

Odeszła cichutko, zasnęła, odeszła we śnie …. Nie pytajcie dlaczego, zaskoczyła nas, pozostawiając ból …. Chcemy Cię zapamiętać w kolorach …

Rankiem przyszedł Psi Anioł
na skrzydłach Cię poniósł
do nieba

Zabrał ze sobą Twą radość
szaleńcze merdanie ogonem
dotyk zimnego nosa
i tupot łap po podłodze

Tak bardzo Ciebie brakuje
choć płakać przecież nie trzeba
bo wróci tutaj Psi Anioł
i poprowadzi na łąki gdzie wszystkie psy pożegnane
biegają swobodne szczęśliwe